Ogólne przedstawienie.
Jestem Katy, 16 lat. Mam średniej długości brąz włosy. Duże niebieskie oczy, zadarty nosek i gdzieniegdzie widoczne piegi. Z pozorów nieśmiała dziewczyna. Moi rówieśnicy postrzegają mnie jako szarą myszkę która nie lubi się zbytnio wychylać, która ma swój własny pokręcony świat i siedziałaby w nim całe dnie.
Jednak Ci którzy poznają mnie lepiej mogą dopiero zobaczyć jaka jestem naprawdę. Zwariowana, pełna życia zawsze uśmiechnięta i roześmiana często miewająca głupawkę nastolatka. Biorąca od życia tyle ile się tylko da. Zdolna do rzeczy których inni by się po mnie nie spodziewali. Niestety niewiele jest takich którzy chcieliby odkryć moje prawdziwe ja. Jestem jak książka, każdy patrzy na okładkę i w ten sposób ją ocenia nawet nie chce zajrzeć do środka i poznać jej zawartości która jak się potem okaże jest bardzo ciekawa.
Moi rodzice fakt bardzo mnie kochają ale praca teraz tak ich pochłania że mają dla mnie coraz mniej czasu. Na szczęście zawsze mogę liczyć na moją przyjaciółkę Susan, która jest jedną z tych niewielu osób która się odważyła i poznała mnie lepiej.
Uczę się całkiem dobrze jak na 16 letnią dziewczynę. Jednak już od kilku miesięcy nie radzę sobie dobrze z nauką ponieważ moją głowę zaprząta chłopak. Chodzimy razem do klasy co mnie trochę stresuję. Owy chłopak to Niall Horan, z One Direction.
Najpopularniejszy, najładniejszy chłopak w szkole. Niejedna dziewczyna za nim szaleje i wiele by dała aby z nim być w tym również ja.
Każdy chłopak w szkole chciałby się z nim kumplować, bowiem kto kumpluje się, trzyma z Niallem jest cool i wgl :D.
Można by powiedzieć że ta szkoła to jego terytorium. Nawet nauczyciele traktują go z pewną taryfą ulgową, ale też bez przesady.
Zdaje sobię w zupełności sprawę że taki chłopak jak on nigdy nie spojrzy się na taką dziewczynę jak ja, jednak pomarzyć zawsze mogę.
Poniedziałek. Obudziłam się zaspana. Za pól godziny mam autobus, tak niestety muszę dojeżdżać.
Wstałam i poszłam do łazienki. Tam się trochę ogarnęłam. Kiedy wyszłam miałam jeszcze 20 min. Spokojnie zeszłam na dól i zjadłam skromne śniadanie, płatki z mlekiem. Moich rodziców już nie było, zresztą jak codziennie. Przez chwilę pooglądałam telewizję a po kilku minutach wyszłam z domu starannie zamykając drzwi. Udałam się na przystanek, akurat przyjechał autobus kiedy przyszłam. Zadowolona wsiadłam do niego i zajęłam podwójne miejsce koło okna. Założyłam słuchawki na uszy i puściłam litlle things one direction który trochę podkreślał mój nastrój. Oczywiśćie zawsze jak śpiewał Niall śpiewałam również z nim pod nosem. Autobus ruszył lecz szybko i gwałtownie zahamował.
Otworzyły się drzwi przez które wbiegł zdyszany chłopak. Przyjrzałam mu się i po chwili zorientowałam się że gapię się jak głupia na Nialla Horana. Szybko odwróciłam głowę. Miałam nadzieję że tego nie zauważył. Autobus znowu ruszył. Piosenka się skończyła więc włączyłam następną, kiss you. W pewnej chwili zdałam sobie sprawę że ktoś się do mnie dosiadł. Zwróciłam twarz w stronę tej osoby aby zobaczyć poprostu kto to taki. Gdy ujrzałam JEGO twarz, zatkało mnie. Kołomnie siedział Niall. On również odwrócił się w moją stronę, uśmiechnął się do mnie !!. Oczywiście ja również się uśmiechnęłam !. Zauważyłam że zaczął ruszać ustami, pewnie coś powiedział. Szybko zdjęłam słuchawki z uszów i usłyszałam tylko prawda ?
J- Yyh e przepraszam mógłbyś powtórzyć ?
N- E my chyba chodzimy razem do klasy prawda ?
J- A tak, tak - byłam szczerze trochę spięta w końcu rozmawiałam z Niallem Horanem.
N- Jak mogłem nie zauważyć że chodzę do klasy z tak piękną dziewczyną ....
Zarumieniłam się. Zasłoniłam rumieniec którym się oblałam włosami lecz Niall automatycznie odgarnął kosmyk moich włosów na bok, uśmiechając się. Również się uśmiechnęłam i chyba zaczęłam się jeszcze bardziej rumienić !! Ale obciach !. Całą drogę w autobusie do szkoły przegadaliśmy. Czułam się porostu cudownie !. Jak się okazało mieliśmy masę wspólnych tematów ! Wysiedliśmy razem z autobusu i poszliśmy pod szkołę. Byłam pewna ze Niall pod szkołą od razu pójdzie do swoich kumpli którzy już na niego czekali, jednak nie, nie odstępował mnie nawet na krok !.
J- Yy Niall ? Twoi koledzy chyba na ciebie czekają ?? - powiedziałam wskazując lekko palcem na grupkę chłopców stojących pod murem i wzywających różnie Nialla.
N- No to sobie poczekają .... - uśmiechnął się.
Ja również, ruszyłam w stronę drzwi wejściowych a Niall za mną krok w krok, podobało mi się to. Kiedy tylko przeszliśmy przez próg poczułam się trochę dziwnie bowiem wszyscy patrzyli się na mnie !. Wszystkie oczy w szkole były zwrócone w moją stronę, każdy się za mną oglądał i wgl. O co kaman ? Aa no tak przecież idę teraz w towarzystwie Nialla Horana !, i wszystko jasne. Nie przejmując już się spojrzeniami podeszłam pod swoją szafkę a Niall ze mną mimo że jego szafka była nieco dalej od mojej. Wyjełam potrzebne książki i zamknełam drzwiczki.
Udaliśmy się do klasy teraz mamy biologię. Pod klasą byliśmy równo z dzwonkiem. Wszyscy ze spuszczonymi głowami zajęli swoje miejsca. '
Usiadłam w ostatniej ławce koło okna, a kołomnie ... Niall ??. Zdziwiłam się trochę.
J- Ee hej ty tu nie siedzisz !?
N- A co wyganiasz mnie ? - zrobił smutne oczka pieska
Nie powstrzymałam się uległam. Poza tym Susan i tak dzisiaj nie ma więc nie mam nic do stracenia.
J- No doobra, siadaj - Niall się uśmiechnął i usiadł kładąc książki na ławce.
Pani zaczeła omawiać długą i nuudną lekcję o tkankach. Powoli zaczełam usypiać.
Katy ......... - usłyszałam swoję imię i nazwisko, szybko podniosłam głowę, przeddemną stała zdenerwowana pani.
(Nauczycielka)- Proszę powtórzyć to co przed chwilą powiedziałam ! - spojrzała na mnie ostrym wzrokiem
Kurde ! Już po mnie ! Nie mam zielonego pojęcia o czym tam ona gadała w końcu kto by jej słuchał.
Kiedy miałam już zrezygnować, bo dobrze wiedziałam że nic nie wymyśle Niall delikatnie szturchnął mnie łokciem i palcem pokazał fragment tekstu z podręcznika. Szybko go przeczytałam po czym wyrecytowałam.
J-Tkanka mięśniowa gładka wchodzi w skład wielu narządów, takich jak jelita czy żołądek, dzięki temu .... ee mogą one e na przykład y yy zmienić swoją e średnicę. - wyjąkałam trochę.
Pani tylko się sztucznie uśmiechnęła i odwróciła wracając do lekcji. Była chyba trochę zła że nie mogła mi wstawić jedynki. Z ulgą usiadłam. Uśmiechnęłam się do Nialla, byłam mu wdzięczna.
J- Dzięki - szepnełam.
N- Nie ma sprawy, wisisz mi przysługę - uśmiechnął się zadziornie.
J- Zobaczymy .... - wróciłam do lekcji, jednak niewiele z niej zrozumiałam bo cała i tak przegadałam z Niallem. Po kilku minutach zadzwonił upragniony dzwonek. Szybko wyszłam z sali, gdy przekroczyłam próg obejrzałam się na chwilę za siebie. Nialla już za mną nie było jego koledzy go porwali. Było mi to trochę na ręke, bo pomimo że niezle się z nim dogadywałam to i tak się krępowałam. Poszłam pod szafki i zobaczyłam tam Susan. Podbiegłam do niej i przytuliłam witając się z nią. Nie było jej na bilogi bo zaspała ... nibyy.
Poszłyśmy pod okno na parapet w miejsce gdzie kręci się najmniej uczniów. Usiadłyśmy a ja zaczełam jej opowiadać co się działo kiedy jej nie było. Ta aż nie mogła uwierzyć.
S- Nie gadaj ! Rozmawiałaś z Niallem Horanem ??!, siedziałaś z nim ? Aa on siedział na moim miejscu !! jejciu ty farciaro !! - zaczeła trajkotać w nalepsze aż nie nadążałam za nią.
W pewnym momencie się uciszyła, usłyszeliśmy śmiechy a następnie zza rogu wyszła grupka chłopaków śmejąc się z czegoś. Wsród nich dostrzegłam Nialla. Kiedy koło nas przechodzili Niall spojrzał na mnie i się uśmiechnął, no jak on to ja również. Susan szturchneła mnie łokciem, na co ja się tylko uśmiechnełam i pchnełam ją. Przerwa się skończyła, poszlyśmy do sali. Teraz mój znienawidzony przedmiot i napewno nie tylko mój .... fizyka. Jszcze lepiej że miałyśmy dzisiaj kartkówke, no ale przecież mam Susan więc może 3 będzie. Nauczyciel zaczoł rodawać karki.Kiedy tylko zobaczyłam treśc zadań przeraziłam się. Niekórych rzeczy nie robiliśmy nawet na lekcj !.
Wziełam długopis. Dyskretnie zajrzałam w kartke Susan. O nie ! Inna grupa ! No to po mnie, siedzący niedaleko mnie chłopak to jakiś niełuk więc nie ma nawet co próbować. Gdyby ten bufon zajał się swoimi sprawami to może Susan by podała odpowiedzi ale on jak na złość chodzil po sali bacznie obserwując. Rozejrzałam się po klasie, wszyscy zachłannie rozwiązywali zadania. Nagle mój wzrok napotkał blondynka. Podobał mi się wyraz twarzy jaki przybrał, próbował coś wymyślić, jednak było widać że nic z tego. Co chwila drapał się ołówkiem po głowie jakby to miała jakoś pomóc. Sama nie wiem czemu uśmiechnęłam się sama do siebie. W pewnej chwili skapnełam sie że facet od fizyki przygląda mi się, spojrzałam na niego a ten się tylko uśmiechnął i poszedł dalej. Prychnęłam tylko na niego, i zwróciłam wzrok na swoją kartkę. Wiedząc że nic nie wymyślę zaczełam robić wyliczanki, w ten sposób rozwiązałam połowę testu, w zadaniach z obliczeniami pisałam porostu jakieś głupoty. Pod koniec lekcji facet zebrał kartki, skończył równo z dzwonkiem. Wszycy szybko wyszli z sali, następna lekcja to religia no to luuz. Przerwą niezbyt się nacieszyłam poniewać ta była wyjątkowo krutka. Zajełyśmy z Susan ostanią ławkę koło okna, zawsze gadalyśmy może dlatego nie mamy prawie wcalce notatek. 5 min po dzwonku i się zaczeło. Pani już musiała uspokajać klasę za nic nie mogła zając się lekcją. Razem z Susan zaczełyśmy gadaćo nowym sklepie z ciuchami który niedawno został otwarty. Nagle na naszą ławkę padła karteczka. Susan ją wzieła po czym dała mnie. Spojrzałam na karteczke na której było napisane: Do Katy.
Otworzyłam ją i uważnie przeczytałam.
Hej jutro organizuje u siebie imprezkę i może byś wpadła ? Jak chcesz to Susan może przyjść razem z tobą, przy okazji poznałybyście resztę chłopaków :P.
Niall xoxo
O matko ! Czy mi się wydaje czy Niall Horan zaprosił mnie właśnie na impreze do siebie ! Do One Direction ! ... szybko pokazał ją Susan gdy ta ją tylko przeczytała uśmiechneła się od ucha do ucha.
S- Chyba wpadłaś mu w oko - powiedziała i poruszyła charakterystycznie brwiami.
J- Tiaa jasne niemożliwe ..... to jak ?
S- Co jak ?? No jasne że idziemy się jeszcze głupio pytasz ! Jejciu możliwe że poznam Harrego ! Szybko odpisuj ! A jutro po lekcjach idziemy do tego nowego sklepu !
J- No ok - wzięłam długopis i poganiana przez przyjaciółke szybko odpisałam.
Hmm no ok przyjdziemy :) Dzięki za zaproszenie.
Katy xoxo
Po kilku minutach kartka dotarła do Nialla, przeczytał ją uśmiechnął się i schował ją do kieszeni.
Reszta lekcji minęła szybko. Kiedy miałyśmy wychodzić podszedł do mnie Niall i dał jakaś karteczkę po czym pożegnał się i odszedł. Otworzyłam ją, w środku był napisany adres i numer telefonu. Uśmiechnęłam się chowając ją do kieszeni. Susan przez całą drogę w autobusie droczyła się ze mną. Kiedy byłyśmy już prawie pod moim domem, Susan się na chwile zatrzymała.
J- Hm o co chodzi ? - zapytałam ?
Czy adres który podał ci Niall do przypadkiem nie ten ? - skazała palcem na dość sporą posiadłość.
Wyjęłam karteczkę, przeczytałam adres po czym spojrzałam na adres domu potem jeszcze raz na karteczkę i domu. Nie mogłam w to uwierzyć ! One Direction mieszkało prawie że naprzeciwko mnie a ja byłam taka głupia że tego nie zauważyłam ?! To trzeba być mną.
Susan odprowadziła mnie pod dom.
S- No nieźle ! Powiedz mi jak mogłaś nie zauważyć że nieopodal ciebie mieszka pięciu przystojniaków ?!
J- Bo ja wiem ? Zawsze ciekawiło mnie kto tu mieszka ale nikogo nie widziałam.
S- Ty to zawsze byłaś karciarą dobra pa do jutra - przytuliła mnie i pocałowała w policzek po czym odeszła. Weszłam do mieszkania, rodziców jeszcze nie było. Rzuciłam torbę w kąt i rozsiadłam się wygodnie na kanapie włączając telewizję. Skacząc po programach natknęłam się na wywiad z One Direction.
- Liam Louis i Zayn są już zajęci Harry po rozstaniu z Taylor nikogo jak na razie nie szuka no a jak z tobą Niall masz kogoś na oku ?
N- Hmm ... tak wpadła mi w oko pewna dziewczyna - momentalnie łzy napłyneły mi do oczu, ale zaraz się ogarnełam przecież nie zabronie mu się zakochać tylko dlatego że taka idiotka jak ja się w nim zakochała.
- To świetnie ! To może opowiesz nam kilka zdań o niej ?
N- Chętnie ! Ona .... ona jest cudowna, nie znamy się za dobrze ale spodobała mi się od razu.
Ma ślicznie niebieskie oczy, kiedy w nie patrze to jakbym .... był w siódmym niebie. I - nie dokończył ponieważ prowadzący mi przerwał.
- A co byś zrobił gdyby się okazało że ona ma chłopaka ? - Niall widocznie posmutniał.
N- Nic ... na pewno bym się nie podał i walczył o nią dalej, jednak jak bym widział że to na nic too .... pewnie cieszyłbym się jej szczęściem i zawsze przy niej pomimo tego był.
- A nie powiedziałeś nam jak się nazywa .... - Niall wziął głęboki oddech i po chwili z jego ust wypadło słowa:
N- K- Katy ..... - wstrzymałam na chwile oddech. Odleciałam, lecz po chwili wróciłam na ziemię. To raczej mało prawdopodobne abym tą Katy była właśnie ja.
- Zapewne wszystkie dziewczyny o tym imieniu teraz skaczą .... No cóż to życzymy ci szczęścia i pozdrawiamy Katy. Noo to teraz Harry jak się czujesz po - nie słuchałam już dalej bo wyłączyłam telewizor, ponieważ zadzwonił domowy telefon. Zwlekłam się z kanapy i poszłam odebrać.
J- Hallo ?
M- Hej skarbie - w słuchawce odezwał się głos mamy - przepraszam ale zostaje dzisiaj na drugą zmiane więc będe pózniej.
J- A tata ?
M- Oj to ci nie powiedziałam ? No tak nie miała kiedy, tata wyjechał wczoraj rano za granicę w sprawe pracy z miesiąc czy dwa napewno go nie będzie. Ale obiecuje ci że postaram się wracać do domu zanim ty przyjdziesz do szkoły.
J- Ehh no dobrze ..... a o której mniej więcej będziesz ?
M- Naprawdę skarbie nie wiem więc nie czekaj na mnie .... przepraszam ale muszę już kończyć.
Papa kocham cię .... - rozłączyła się
J- Ja ciebie też .... - powiedziałam i odłożyłam słuchawkę. Była już godzina 20.34 jutro z samego rano do szkoły a potem jeszcze zakupy na imprezę postanowiłam że pójdę już spać. Poszłam na góre do pokoju wziełam ciepła kąpiel, przebrałam się i weszłam do łóżka. Zanim poszłam spać wpisałam jeszcze numer Nialla do książki telefonicznej. Zastanawiałam się długo czy napisać, może już śpi ? Albo niekoniecznie przecież póżno nie jest, allboo .. oj koniec może jutro - kłóciłam się ze sobą w myślach i po chwili odłożyłam telefon na szafkę nocną, naciągnęłam na siebie kołudrę i zasnęłam.
Poszłyśmy pod okno na parapet w miejsce gdzie kręci się najmniej uczniów. Usiadłyśmy a ja zaczełam jej opowiadać co się działo kiedy jej nie było. Ta aż nie mogła uwierzyć.
S- Nie gadaj ! Rozmawiałaś z Niallem Horanem ??!, siedziałaś z nim ? Aa on siedział na moim miejscu !! jejciu ty farciaro !! - zaczeła trajkotać w nalepsze aż nie nadążałam za nią.
W pewnym momencie się uciszyła, usłyszeliśmy śmiechy a następnie zza rogu wyszła grupka chłopaków śmejąc się z czegoś. Wsród nich dostrzegłam Nialla. Kiedy koło nas przechodzili Niall spojrzał na mnie i się uśmiechnął, no jak on to ja również. Susan szturchneła mnie łokciem, na co ja się tylko uśmiechnełam i pchnełam ją. Przerwa się skończyła, poszlyśmy do sali. Teraz mój znienawidzony przedmiot i napewno nie tylko mój .... fizyka. Jszcze lepiej że miałyśmy dzisiaj kartkówke, no ale przecież mam Susan więc może 3 będzie. Nauczyciel zaczoł rodawać karki.Kiedy tylko zobaczyłam treśc zadań przeraziłam się. Niekórych rzeczy nie robiliśmy nawet na lekcj !.
Wziełam długopis. Dyskretnie zajrzałam w kartke Susan. O nie ! Inna grupa ! No to po mnie, siedzący niedaleko mnie chłopak to jakiś niełuk więc nie ma nawet co próbować. Gdyby ten bufon zajał się swoimi sprawami to może Susan by podała odpowiedzi ale on jak na złość chodzil po sali bacznie obserwując. Rozejrzałam się po klasie, wszyscy zachłannie rozwiązywali zadania. Nagle mój wzrok napotkał blondynka. Podobał mi się wyraz twarzy jaki przybrał, próbował coś wymyślić, jednak było widać że nic z tego. Co chwila drapał się ołówkiem po głowie jakby to miała jakoś pomóc. Sama nie wiem czemu uśmiechnęłam się sama do siebie. W pewnej chwili skapnełam sie że facet od fizyki przygląda mi się, spojrzałam na niego a ten się tylko uśmiechnął i poszedł dalej. Prychnęłam tylko na niego, i zwróciłam wzrok na swoją kartkę. Wiedząc że nic nie wymyślę zaczełam robić wyliczanki, w ten sposób rozwiązałam połowę testu, w zadaniach z obliczeniami pisałam porostu jakieś głupoty. Pod koniec lekcji facet zebrał kartki, skończył równo z dzwonkiem. Wszycy szybko wyszli z sali, następna lekcja to religia no to luuz. Przerwą niezbyt się nacieszyłam poniewać ta była wyjątkowo krutka. Zajełyśmy z Susan ostanią ławkę koło okna, zawsze gadalyśmy może dlatego nie mamy prawie wcalce notatek. 5 min po dzwonku i się zaczeło. Pani już musiała uspokajać klasę za nic nie mogła zając się lekcją. Razem z Susan zaczełyśmy gadaćo nowym sklepie z ciuchami który niedawno został otwarty. Nagle na naszą ławkę padła karteczka. Susan ją wzieła po czym dała mnie. Spojrzałam na karteczke na której było napisane: Do Katy.
Otworzyłam ją i uważnie przeczytałam.
Hej jutro organizuje u siebie imprezkę i może byś wpadła ? Jak chcesz to Susan może przyjść razem z tobą, przy okazji poznałybyście resztę chłopaków :P.
Niall xoxo
O matko ! Czy mi się wydaje czy Niall Horan zaprosił mnie właśnie na impreze do siebie ! Do One Direction ! ... szybko pokazał ją Susan gdy ta ją tylko przeczytała uśmiechneła się od ucha do ucha.
S- Chyba wpadłaś mu w oko - powiedziała i poruszyła charakterystycznie brwiami.
J- Tiaa jasne niemożliwe ..... to jak ?
S- Co jak ?? No jasne że idziemy się jeszcze głupio pytasz ! Jejciu możliwe że poznam Harrego ! Szybko odpisuj ! A jutro po lekcjach idziemy do tego nowego sklepu !
J- No ok - wzięłam długopis i poganiana przez przyjaciółke szybko odpisałam.
Hmm no ok przyjdziemy :) Dzięki za zaproszenie.
Katy xoxo
Po kilku minutach kartka dotarła do Nialla, przeczytał ją uśmiechnął się i schował ją do kieszeni.
Reszta lekcji minęła szybko. Kiedy miałyśmy wychodzić podszedł do mnie Niall i dał jakaś karteczkę po czym pożegnał się i odszedł. Otworzyłam ją, w środku był napisany adres i numer telefonu. Uśmiechnęłam się chowając ją do kieszeni. Susan przez całą drogę w autobusie droczyła się ze mną. Kiedy byłyśmy już prawie pod moim domem, Susan się na chwile zatrzymała.
J- Hm o co chodzi ? - zapytałam ?
Czy adres który podał ci Niall do przypadkiem nie ten ? - skazała palcem na dość sporą posiadłość.
Wyjęłam karteczkę, przeczytałam adres po czym spojrzałam na adres domu potem jeszcze raz na karteczkę i domu. Nie mogłam w to uwierzyć ! One Direction mieszkało prawie że naprzeciwko mnie a ja byłam taka głupia że tego nie zauważyłam ?! To trzeba być mną.
Susan odprowadziła mnie pod dom.
S- No nieźle ! Powiedz mi jak mogłaś nie zauważyć że nieopodal ciebie mieszka pięciu przystojniaków ?!
J- Bo ja wiem ? Zawsze ciekawiło mnie kto tu mieszka ale nikogo nie widziałam.
S- Ty to zawsze byłaś karciarą dobra pa do jutra - przytuliła mnie i pocałowała w policzek po czym odeszła. Weszłam do mieszkania, rodziców jeszcze nie było. Rzuciłam torbę w kąt i rozsiadłam się wygodnie na kanapie włączając telewizję. Skacząc po programach natknęłam się na wywiad z One Direction.
- Liam Louis i Zayn są już zajęci Harry po rozstaniu z Taylor nikogo jak na razie nie szuka no a jak z tobą Niall masz kogoś na oku ?
N- Hmm ... tak wpadła mi w oko pewna dziewczyna - momentalnie łzy napłyneły mi do oczu, ale zaraz się ogarnełam przecież nie zabronie mu się zakochać tylko dlatego że taka idiotka jak ja się w nim zakochała.
- To świetnie ! To może opowiesz nam kilka zdań o niej ?
N- Chętnie ! Ona .... ona jest cudowna, nie znamy się za dobrze ale spodobała mi się od razu.
Ma ślicznie niebieskie oczy, kiedy w nie patrze to jakbym .... był w siódmym niebie. I - nie dokończył ponieważ prowadzący mi przerwał.
- A co byś zrobił gdyby się okazało że ona ma chłopaka ? - Niall widocznie posmutniał.
N- Nic ... na pewno bym się nie podał i walczył o nią dalej, jednak jak bym widział że to na nic too .... pewnie cieszyłbym się jej szczęściem i zawsze przy niej pomimo tego był.
- A nie powiedziałeś nam jak się nazywa .... - Niall wziął głęboki oddech i po chwili z jego ust wypadło słowa:
N- K- Katy ..... - wstrzymałam na chwile oddech. Odleciałam, lecz po chwili wróciłam na ziemię. To raczej mało prawdopodobne abym tą Katy była właśnie ja.
- Zapewne wszystkie dziewczyny o tym imieniu teraz skaczą .... No cóż to życzymy ci szczęścia i pozdrawiamy Katy. Noo to teraz Harry jak się czujesz po - nie słuchałam już dalej bo wyłączyłam telewizor, ponieważ zadzwonił domowy telefon. Zwlekłam się z kanapy i poszłam odebrać.
J- Hallo ?
M- Hej skarbie - w słuchawce odezwał się głos mamy - przepraszam ale zostaje dzisiaj na drugą zmiane więc będe pózniej.
J- A tata ?
M- Oj to ci nie powiedziałam ? No tak nie miała kiedy, tata wyjechał wczoraj rano za granicę w sprawe pracy z miesiąc czy dwa napewno go nie będzie. Ale obiecuje ci że postaram się wracać do domu zanim ty przyjdziesz do szkoły.
J- Ehh no dobrze ..... a o której mniej więcej będziesz ?
M- Naprawdę skarbie nie wiem więc nie czekaj na mnie .... przepraszam ale muszę już kończyć.
Papa kocham cię .... - rozłączyła się
J- Ja ciebie też .... - powiedziałam i odłożyłam słuchawkę. Była już godzina 20.34 jutro z samego rano do szkoły a potem jeszcze zakupy na imprezę postanowiłam że pójdę już spać. Poszłam na góre do pokoju wziełam ciepła kąpiel, przebrałam się i weszłam do łóżka. Zanim poszłam spać wpisałam jeszcze numer Nialla do książki telefonicznej. Zastanawiałam się długo czy napisać, może już śpi ? Albo niekoniecznie przecież póżno nie jest, allboo .. oj koniec może jutro - kłóciłam się ze sobą w myślach i po chwili odłożyłam telefon na szafkę nocną, naciągnęłam na siebie kołudrę i zasnęłam.
EJ! CO SIĘ STAŁO Z TAMTYM IMAGINEM!?!
OdpowiedzUsuńUsunełam ... :P
OdpowiedzUsuńMówiłam że wszystko usuwam za kilka dni ... ostrzegałam :P
OdpowiedzUsuńSuper ! ;)
OdpowiedzUsuń