PLEASE ....
Nie chce wymuszać czy coś ale bez choćby jednego komentarza chyba nie ruszę z miejsca ! :P
Nie wiem czy opłaca się pisać to wszystko skoro nikt nie komentuje i chyba nie czyta.
Bo właśnie taka liczba komentarzy czyli 0 zniechęca mnie do pisania. Naprawdę to nie takie trudne.
Jeden komentarz :) Albo po prostu napiszcie że moje opowiadania są bez sensu przestane pisać -,-
Wszystko !! Z miłości do ciebie !
wtorek, 28 maja 2013
sobota, 25 maja 2013
Niall. Część 2
Kilka razy budziłam się w nocy, ponieważ śnił mi się niebieskooki. W końcu udało mi się zasnąć dopiero po północy. Kiedy się obudziłam wyglądałam strasznie no ale co się dziwić. Wstałam trochę wcześniej aby się ogarnąć te wory pod oczami i wgl, więc w łazience spędziłam 30min. Kiedy wyszłam poleciałam do szafy a z tamtąd wyciągnęłam TO. Szybko się ubrałam i zeszłam na dół. Zamiast mamy zastałam na blacie kartkę.
Misiu przepraszam ale dostałam telefon z pracy i musiałam wyjść wcześniej. Wiem że ci obiecałam że będe w domu zanim ty wrócisz ze szkoły, ale plany się troszkę zmieniły :(. Przepraszam, kocham cię ;*
Pfff, jak zawsze zdążyłam się przyzwyczaić. Nie miałam mamie za złe bo wiedziałam że to nie jej wina, ale mogłaby poprosić o jakiś urlop, choćby na tydzień. Już dawno nie spędzałam z nią czasu.
Zjadłam kanapki z serem i sałatą i wyszłam. Kiedy zamykałam swoją furtkę usłyszałam jak ktoś wychodzi z domu niedaleko. Odwróciłam się, dźwięk dochodził z domu One Direction a z niego wychodził Niall ! ....
Nie wiedziałam czy się przywitać czy może nie ? ..... Może rzucić zwykłe cześć a może co słychać ?
Booże dziewczyno ogarnij się ! ..... Jestem coraz bliżej, jeszcze kilka metrów LOL ! .....
Z braku czasu wybrałam tą pierwszą opcje ....
J- Cześć .... - powiedziałam przechodząc koło niego, nie spodziewałam się niczego specjalnego oprócz odpowiedzi o tej samej treści.
N- No siema piękna - odpowiedział znajdując się tuż koło mnie.
J- Piękna ? Nie byłabym tego taka pewna ....
N- Ja tam swoje wiem ! - powiedział i objął mnie ramieniem ? .... Aż mnie dreszcze przeszły :).
Spojrzałam się na swoją rękę ... gęsia skórka !
N- Faajnie że zgodziłaś się przyjść na tą imprezkę będzie super zobaczysz
J- Zobaczę - w dobrym humorze doszliśmy na przystanek. Musieliśmy trochę poczekać na autobus ale wcale nam się nie nudziło. Autobus który przyjechał był strasznie zatłoczony, chciałam poczekać na następny ale w ten sposób spóźniłabym się na lekcje, więc nie mając wyboru wsiadłam do tego. Ludzie pchali się jak opętani, jeden popychał drugiego. Non stop byłam popychana w jedną i w drugą stronę. W końcu zostałam pchnięta na Horana. Spłoszyłam się nieco lądując na jego torosie, on tylko się uśmiechnął. Chciałam się wycofać no ale nie miałam dokąd, chyba że na jakiś spoconych kolesi tak więc całą drogę stałam wtulona w Nialla <3. Kiedy wysiedliśmy pierwsze co zrobiłam to złapałam oddech.
J- Uff, matko tam było strasznie !
N- Ee tam ... mi tam się podobało
Spojrzałam na niego zdziwiona a on tylko ukazał rząd ząbków. Odwzajemniłam uśmiech i poszliśmy razem w kierunku szkoły. W szkole aż huczało o dzisiejszej imprezie 1D. Niall odprowadził mnie do Susan, która czekała pod szafką a następnie szybko zniknął. Susan automatycznie pojawił się uśmiech na twarzy.
J- Z czego się tak cieszysz ?
S- Nie udawaj że nie wiesz ! ....
J- Nie wiem i chyba nie chce wiedzieć
Susan jeszcze przez chwilę się ze mną droczyła a potem zadzwonił dzwonek. Poszliśmy na lekcje matematyki. Tu nie ma już tak łatwo zwłaszcza że siedzę w pierwszej ławce. Zaczęliśmy rozwiązywać zadania. Minęło dopiero 15 min a ja czuje jakby wieki. Bezmyślnie bazgrałam coś w zeszycie.Kiedy zobaczyłam co pisałam w zeszycie aż mnie zamurowało. Nie było w nim żadnego obliczenia nic z lekcji w ciągu tych kilku minut lekcji cały czas nieświadomie pisałam Niall, serduszka itp. Czy on naprawdę tak na mnie działa ? Na początku to było tylko zauroczenie, myślałam że z czasem mi przejdzie ale nie a jeszcze jak do mnie zagadał i wgl too się wtedy pogorszyło. Szkoda że on tego nie odwzajemnia. To sprawia cholerny ból kiedy osoba którą kochasz całym sercem, nie wie tego i co gorsza na pewno nie czuje tego samego.
Nieodwzajemniona miłość .... super tylko dlaczego akurat to musiało spotkać mnie ?? Nigdy nie miałam szczęścia w tych sprawach. Nagle na mojej ławce pojawił się cień, przestraszyłam się trochę. Podniosłam wzrok który napotkał nauczycielkę. Wzięła mój zeszyt do ręki .... jeszcze tego brakowało. Spojrzała na koniec sali gdzie siedział Niall .... spojrzałam na nią błagalnym wzrokiem, ona tylko się uśmiechnęła i odłożyła mój zeszyt dając mi tylko ostrzeżenie. Nigdy jej nie lubiłam ale byłam jej wdzięczna że nie powiedziała na głos tego co tam chciała. Szybko wyrwałam zabazgraną stronę zeszytu i zgniotłam ją w papierową kulkę. Kiedy wychodziliśmy z sali wrzuciłam ją do kosza. Reszta lekcji jak to lekcje minęły nudno, nic ciekawego się nie działo. Każdy temat schodził na dzisiejszą imprezkę więc bardzo się ucieszyłam kiedy zadzwonił ostatni dzwonek. Szybko wyszłam z Susan ze szkoły, na przystanek Trochę się podenerwowałyśmy kiedy autobus zaczął się spóźniać ale w końcu przyjechał.. Kiedy dojechałyśmy weszłam tylko do domu aby zostawić torbę i wzięłam trochę kasy którą mama mi zazwyczaj zostawia. Potem poszłyśmy do Susan która zrobiła mniej więcej to samo. Poszłyśmy to tego nowego sklepu. Trzeba przyznać że był niezły.
Razem z Susan się rozdzieliłyśmy i każda poszła poszukać czegoś dla siebie. Trochę mi zajęło obczajenie tych wszystkich wieszaków z ciuchami ale w końcu trafiłam na coś co przykuło moją uwagę. Potem musiałam jeszcze poszukać Susan. Ona też zdążyła wypatrzeć coś dla siebie. Poszłyśmy razem do kasy i zapłaciłyśmy, sporą sumkę. Zadowolone wyszłyśmy ze sklepu.
S- Szybko poszło ....
J- Naawet .... to co ja do siebie a ty do siebie i spotykamy się na imprezie ?
S- Wiesz .... wolałabym jednak przyjść tam z tobą bo jakby nie patrzeć to ty dostałaś to zaproszenie.
J- Hm no ok to wpadnę po ciebie paa - pożegnałyśmy się.
Doszłam pod dom. Rzuciłam reklamówkę na kanapę i poszłam do łazienki się wykąpać.
Kiedy wyszłam spod prysznica wysuszyłam włosy ubrałam TO, włosy lekko podkręciłam i nałożyłam makijaż. Spakowałam do torebki najpotrzebniejsze rzeczy w tej sytuacji akurat tylko telefon i klucze. Spojrzałam na zegarek .... akurat ! Zastanawiałam się czy wziąć marynarkę ale w sumie to niedaleko więc raczej nie. Poszłam szybko po Susan. Trochę postałam pod drzwiami zanim otworzyła -,-
W końcu je otworzyła, odstrojona i wgl. Razem udałyśmy się pod dom One Direction. Z daleka było słychać już muzykę. Stałyśmy już pod drzwiami. Zapukałam ..... nic. Drugi raz nic.
W końcu Susan tak walnęła że aż się wystraszyłam. Drzwi i się poruszyły i w końcu otworzyły. Otworzył nam je chłopak z burzą loków na głowie .... Harry. Susan banan wyskoczył na twarz.
S- H heej - powiedziała
H- Siema piekna, wy do nas ?
J- Tak, Niall zapraszał - powiedziałam bo widziałam że Susan nie była w stanie już wydusić słowa.
H- NIAAL ! - wydarł się a po chwili koło niego pojawił się blondynek. Teraz to mi banan się pojawił na twarzy.
H- Te ślicznotki chyba do ciebie ! - powiedział i mrugnął po czym odszedł.
N- Super że jesteś .... jesteście, wchodźcie ! - powiedział i otworzył szerzej drzwi a my weszłyśmy do środka.
...................................................................................................................................................................
Czytasz = Komentujesz .... please to nie tak wiele. Bo ja naprawdę nie wiem czy ktoś czytam moje imaginy. Jest spora liczba wejść ale w większości pozostała ona z tamtego opowiadania którego usunęłam po części dlatego że nikt oprócz jednej osoby nie komentował -.-
Kilka razy budziłam się w nocy, ponieważ śnił mi się niebieskooki. W końcu udało mi się zasnąć dopiero po północy. Kiedy się obudziłam wyglądałam strasznie no ale co się dziwić. Wstałam trochę wcześniej aby się ogarnąć te wory pod oczami i wgl, więc w łazience spędziłam 30min. Kiedy wyszłam poleciałam do szafy a z tamtąd wyciągnęłam TO. Szybko się ubrałam i zeszłam na dół. Zamiast mamy zastałam na blacie kartkę.
Misiu przepraszam ale dostałam telefon z pracy i musiałam wyjść wcześniej. Wiem że ci obiecałam że będe w domu zanim ty wrócisz ze szkoły, ale plany się troszkę zmieniły :(. Przepraszam, kocham cię ;*
Pfff, jak zawsze zdążyłam się przyzwyczaić. Nie miałam mamie za złe bo wiedziałam że to nie jej wina, ale mogłaby poprosić o jakiś urlop, choćby na tydzień. Już dawno nie spędzałam z nią czasu.
Zjadłam kanapki z serem i sałatą i wyszłam. Kiedy zamykałam swoją furtkę usłyszałam jak ktoś wychodzi z domu niedaleko. Odwróciłam się, dźwięk dochodził z domu One Direction a z niego wychodził Niall ! ....
Nie wiedziałam czy się przywitać czy może nie ? ..... Może rzucić zwykłe cześć a może co słychać ?
Booże dziewczyno ogarnij się ! ..... Jestem coraz bliżej, jeszcze kilka metrów LOL ! .....
Z braku czasu wybrałam tą pierwszą opcje ....
J- Cześć .... - powiedziałam przechodząc koło niego, nie spodziewałam się niczego specjalnego oprócz odpowiedzi o tej samej treści.
N- No siema piękna - odpowiedział znajdując się tuż koło mnie.
J- Piękna ? Nie byłabym tego taka pewna ....
N- Ja tam swoje wiem ! - powiedział i objął mnie ramieniem ? .... Aż mnie dreszcze przeszły :).
Spojrzałam się na swoją rękę ... gęsia skórka !
N- Faajnie że zgodziłaś się przyjść na tą imprezkę będzie super zobaczysz
J- Zobaczę - w dobrym humorze doszliśmy na przystanek. Musieliśmy trochę poczekać na autobus ale wcale nam się nie nudziło. Autobus który przyjechał był strasznie zatłoczony, chciałam poczekać na następny ale w ten sposób spóźniłabym się na lekcje, więc nie mając wyboru wsiadłam do tego. Ludzie pchali się jak opętani, jeden popychał drugiego. Non stop byłam popychana w jedną i w drugą stronę. W końcu zostałam pchnięta na Horana. Spłoszyłam się nieco lądując na jego torosie, on tylko się uśmiechnął. Chciałam się wycofać no ale nie miałam dokąd, chyba że na jakiś spoconych kolesi tak więc całą drogę stałam wtulona w Nialla <3. Kiedy wysiedliśmy pierwsze co zrobiłam to złapałam oddech.
J- Uff, matko tam było strasznie !
N- Ee tam ... mi tam się podobało
Spojrzałam na niego zdziwiona a on tylko ukazał rząd ząbków. Odwzajemniłam uśmiech i poszliśmy razem w kierunku szkoły. W szkole aż huczało o dzisiejszej imprezie 1D. Niall odprowadził mnie do Susan, która czekała pod szafką a następnie szybko zniknął. Susan automatycznie pojawił się uśmiech na twarzy.
J- Z czego się tak cieszysz ?
S- Nie udawaj że nie wiesz ! ....
J- Nie wiem i chyba nie chce wiedzieć
Susan jeszcze przez chwilę się ze mną droczyła a potem zadzwonił dzwonek. Poszliśmy na lekcje matematyki. Tu nie ma już tak łatwo zwłaszcza że siedzę w pierwszej ławce. Zaczęliśmy rozwiązywać zadania. Minęło dopiero 15 min a ja czuje jakby wieki. Bezmyślnie bazgrałam coś w zeszycie.Kiedy zobaczyłam co pisałam w zeszycie aż mnie zamurowało. Nie było w nim żadnego obliczenia nic z lekcji w ciągu tych kilku minut lekcji cały czas nieświadomie pisałam Niall, serduszka itp. Czy on naprawdę tak na mnie działa ? Na początku to było tylko zauroczenie, myślałam że z czasem mi przejdzie ale nie a jeszcze jak do mnie zagadał i wgl too się wtedy pogorszyło. Szkoda że on tego nie odwzajemnia. To sprawia cholerny ból kiedy osoba którą kochasz całym sercem, nie wie tego i co gorsza na pewno nie czuje tego samego.
Nieodwzajemniona miłość .... super tylko dlaczego akurat to musiało spotkać mnie ?? Nigdy nie miałam szczęścia w tych sprawach. Nagle na mojej ławce pojawił się cień, przestraszyłam się trochę. Podniosłam wzrok który napotkał nauczycielkę. Wzięła mój zeszyt do ręki .... jeszcze tego brakowało. Spojrzała na koniec sali gdzie siedział Niall .... spojrzałam na nią błagalnym wzrokiem, ona tylko się uśmiechnęła i odłożyła mój zeszyt dając mi tylko ostrzeżenie. Nigdy jej nie lubiłam ale byłam jej wdzięczna że nie powiedziała na głos tego co tam chciała. Szybko wyrwałam zabazgraną stronę zeszytu i zgniotłam ją w papierową kulkę. Kiedy wychodziliśmy z sali wrzuciłam ją do kosza. Reszta lekcji jak to lekcje minęły nudno, nic ciekawego się nie działo. Każdy temat schodził na dzisiejszą imprezkę więc bardzo się ucieszyłam kiedy zadzwonił ostatni dzwonek. Szybko wyszłam z Susan ze szkoły, na przystanek Trochę się podenerwowałyśmy kiedy autobus zaczął się spóźniać ale w końcu przyjechał.. Kiedy dojechałyśmy weszłam tylko do domu aby zostawić torbę i wzięłam trochę kasy którą mama mi zazwyczaj zostawia. Potem poszłyśmy do Susan która zrobiła mniej więcej to samo. Poszłyśmy to tego nowego sklepu. Trzeba przyznać że był niezły.
Razem z Susan się rozdzieliłyśmy i każda poszła poszukać czegoś dla siebie. Trochę mi zajęło obczajenie tych wszystkich wieszaków z ciuchami ale w końcu trafiłam na coś co przykuło moją uwagę. Potem musiałam jeszcze poszukać Susan. Ona też zdążyła wypatrzeć coś dla siebie. Poszłyśmy razem do kasy i zapłaciłyśmy, sporą sumkę. Zadowolone wyszłyśmy ze sklepu.
S- Szybko poszło ....
J- Naawet .... to co ja do siebie a ty do siebie i spotykamy się na imprezie ?
S- Wiesz .... wolałabym jednak przyjść tam z tobą bo jakby nie patrzeć to ty dostałaś to zaproszenie.
J- Hm no ok to wpadnę po ciebie paa - pożegnałyśmy się.
Doszłam pod dom. Rzuciłam reklamówkę na kanapę i poszłam do łazienki się wykąpać.
Kiedy wyszłam spod prysznica wysuszyłam włosy ubrałam TO, włosy lekko podkręciłam i nałożyłam makijaż. Spakowałam do torebki najpotrzebniejsze rzeczy w tej sytuacji akurat tylko telefon i klucze. Spojrzałam na zegarek .... akurat ! Zastanawiałam się czy wziąć marynarkę ale w sumie to niedaleko więc raczej nie. Poszłam szybko po Susan. Trochę postałam pod drzwiami zanim otworzyła -,-
W końcu je otworzyła, odstrojona i wgl. Razem udałyśmy się pod dom One Direction. Z daleka było słychać już muzykę. Stałyśmy już pod drzwiami. Zapukałam ..... nic. Drugi raz nic.
W końcu Susan tak walnęła że aż się wystraszyłam. Drzwi i się poruszyły i w końcu otworzyły. Otworzył nam je chłopak z burzą loków na głowie .... Harry. Susan banan wyskoczył na twarz.
S- H heej - powiedziała
H- Siema piekna, wy do nas ?
J- Tak, Niall zapraszał - powiedziałam bo widziałam że Susan nie była w stanie już wydusić słowa.
H- NIAAL ! - wydarł się a po chwili koło niego pojawił się blondynek. Teraz to mi banan się pojawił na twarzy.
H- Te ślicznotki chyba do ciebie ! - powiedział i mrugnął po czym odszedł.
N- Super że jesteś .... jesteście, wchodźcie ! - powiedział i otworzył szerzej drzwi a my weszłyśmy do środka.
...................................................................................................................................................................
Czytasz = Komentujesz .... please to nie tak wiele. Bo ja naprawdę nie wiem czy ktoś czytam moje imaginy. Jest spora liczba wejść ale w większości pozostała ona z tamtego opowiadania którego usunęłam po części dlatego że nikt oprócz jednej osoby nie komentował -.-
czwartek, 2 maja 2013
Niall. Część 1
Ogólne przedstawienie.
Ogólne przedstawienie.
Jestem Katy, 16 lat. Mam średniej długości brąz włosy. Duże niebieskie oczy, zadarty nosek i gdzieniegdzie widoczne piegi. Z pozorów nieśmiała dziewczyna. Moi rówieśnicy postrzegają mnie jako szarą myszkę która nie lubi się zbytnio wychylać, która ma swój własny pokręcony świat i siedziałaby w nim całe dnie.
Jednak Ci którzy poznają mnie lepiej mogą dopiero zobaczyć jaka jestem naprawdę. Zwariowana, pełna życia zawsze uśmiechnięta i roześmiana często miewająca głupawkę nastolatka. Biorąca od życia tyle ile się tylko da. Zdolna do rzeczy których inni by się po mnie nie spodziewali. Niestety niewiele jest takich którzy chcieliby odkryć moje prawdziwe ja. Jestem jak książka, każdy patrzy na okładkę i w ten sposób ją ocenia nawet nie chce zajrzeć do środka i poznać jej zawartości która jak się potem okaże jest bardzo ciekawa.
Moi rodzice fakt bardzo mnie kochają ale praca teraz tak ich pochłania że mają dla mnie coraz mniej czasu. Na szczęście zawsze mogę liczyć na moją przyjaciółkę Susan, która jest jedną z tych niewielu osób która się odważyła i poznała mnie lepiej.
Uczę się całkiem dobrze jak na 16 letnią dziewczynę. Jednak już od kilku miesięcy nie radzę sobie dobrze z nauką ponieważ moją głowę zaprząta chłopak. Chodzimy razem do klasy co mnie trochę stresuję. Owy chłopak to Niall Horan, z One Direction.
Najpopularniejszy, najładniejszy chłopak w szkole. Niejedna dziewczyna za nim szaleje i wiele by dała aby z nim być w tym również ja.
Każdy chłopak w szkole chciałby się z nim kumplować, bowiem kto kumpluje się, trzyma z Niallem jest cool i wgl :D.
Można by powiedzieć że ta szkoła to jego terytorium. Nawet nauczyciele traktują go z pewną taryfą ulgową, ale też bez przesady.
Zdaje sobię w zupełności sprawę że taki chłopak jak on nigdy nie spojrzy się na taką dziewczynę jak ja, jednak pomarzyć zawsze mogę.
Poniedziałek. Obudziłam się zaspana. Za pól godziny mam autobus, tak niestety muszę dojeżdżać.
Wstałam i poszłam do łazienki. Tam się trochę ogarnęłam. Kiedy wyszłam miałam jeszcze 20 min. Spokojnie zeszłam na dól i zjadłam skromne śniadanie, płatki z mlekiem. Moich rodziców już nie było, zresztą jak codziennie. Przez chwilę pooglądałam telewizję a po kilku minutach wyszłam z domu starannie zamykając drzwi. Udałam się na przystanek, akurat przyjechał autobus kiedy przyszłam. Zadowolona wsiadłam do niego i zajęłam podwójne miejsce koło okna. Założyłam słuchawki na uszy i puściłam litlle things one direction który trochę podkreślał mój nastrój. Oczywiśćie zawsze jak śpiewał Niall śpiewałam również z nim pod nosem. Autobus ruszył lecz szybko i gwałtownie zahamował.
Otworzyły się drzwi przez które wbiegł zdyszany chłopak. Przyjrzałam mu się i po chwili zorientowałam się że gapię się jak głupia na Nialla Horana. Szybko odwróciłam głowę. Miałam nadzieję że tego nie zauważył. Autobus znowu ruszył. Piosenka się skończyła więc włączyłam następną, kiss you. W pewnej chwili zdałam sobie sprawę że ktoś się do mnie dosiadł. Zwróciłam twarz w stronę tej osoby aby zobaczyć poprostu kto to taki. Gdy ujrzałam JEGO twarz, zatkało mnie. Kołomnie siedział Niall. On również odwrócił się w moją stronę, uśmiechnął się do mnie !!. Oczywiście ja również się uśmiechnęłam !. Zauważyłam że zaczął ruszać ustami, pewnie coś powiedział. Szybko zdjęłam słuchawki z uszów i usłyszałam tylko prawda ?
J- Yyh e przepraszam mógłbyś powtórzyć ?
N- E my chyba chodzimy razem do klasy prawda ?
J- A tak, tak - byłam szczerze trochę spięta w końcu rozmawiałam z Niallem Horanem.
N- Jak mogłem nie zauważyć że chodzę do klasy z tak piękną dziewczyną ....
Zarumieniłam się. Zasłoniłam rumieniec którym się oblałam włosami lecz Niall automatycznie odgarnął kosmyk moich włosów na bok, uśmiechając się. Również się uśmiechnęłam i chyba zaczęłam się jeszcze bardziej rumienić !! Ale obciach !. Całą drogę w autobusie do szkoły przegadaliśmy. Czułam się porostu cudownie !. Jak się okazało mieliśmy masę wspólnych tematów ! Wysiedliśmy razem z autobusu i poszliśmy pod szkołę. Byłam pewna ze Niall pod szkołą od razu pójdzie do swoich kumpli którzy już na niego czekali, jednak nie, nie odstępował mnie nawet na krok !.
J- Yy Niall ? Twoi koledzy chyba na ciebie czekają ?? - powiedziałam wskazując lekko palcem na grupkę chłopców stojących pod murem i wzywających różnie Nialla.
N- No to sobie poczekają .... - uśmiechnął się.
Ja również, ruszyłam w stronę drzwi wejściowych a Niall za mną krok w krok, podobało mi się to. Kiedy tylko przeszliśmy przez próg poczułam się trochę dziwnie bowiem wszyscy patrzyli się na mnie !. Wszystkie oczy w szkole były zwrócone w moją stronę, każdy się za mną oglądał i wgl. O co kaman ? Aa no tak przecież idę teraz w towarzystwie Nialla Horana !, i wszystko jasne. Nie przejmując już się spojrzeniami podeszłam pod swoją szafkę a Niall ze mną mimo że jego szafka była nieco dalej od mojej. Wyjełam potrzebne książki i zamknełam drzwiczki.
Udaliśmy się do klasy teraz mamy biologię. Pod klasą byliśmy równo z dzwonkiem. Wszyscy ze spuszczonymi głowami zajęli swoje miejsca. '
Usiadłam w ostatniej ławce koło okna, a kołomnie ... Niall ??. Zdziwiłam się trochę.
J- Ee hej ty tu nie siedzisz !?
N- A co wyganiasz mnie ? - zrobił smutne oczka pieska
Nie powstrzymałam się uległam. Poza tym Susan i tak dzisiaj nie ma więc nie mam nic do stracenia.
J- No doobra, siadaj - Niall się uśmiechnął i usiadł kładąc książki na ławce.
Pani zaczeła omawiać długą i nuudną lekcję o tkankach. Powoli zaczełam usypiać.
Katy ......... - usłyszałam swoję imię i nazwisko, szybko podniosłam głowę, przeddemną stała zdenerwowana pani.
(Nauczycielka)- Proszę powtórzyć to co przed chwilą powiedziałam ! - spojrzała na mnie ostrym wzrokiem
Kurde ! Już po mnie ! Nie mam zielonego pojęcia o czym tam ona gadała w końcu kto by jej słuchał.
Kiedy miałam już zrezygnować, bo dobrze wiedziałam że nic nie wymyśle Niall delikatnie szturchnął mnie łokciem i palcem pokazał fragment tekstu z podręcznika. Szybko go przeczytałam po czym wyrecytowałam.
J-Tkanka mięśniowa gładka wchodzi w skład wielu narządów, takich jak jelita czy żołądek, dzięki temu .... ee mogą one e na przykład y yy zmienić swoją e średnicę. - wyjąkałam trochę.
Pani tylko się sztucznie uśmiechnęła i odwróciła wracając do lekcji. Była chyba trochę zła że nie mogła mi wstawić jedynki. Z ulgą usiadłam. Uśmiechnęłam się do Nialla, byłam mu wdzięczna.
J- Dzięki - szepnełam.
N- Nie ma sprawy, wisisz mi przysługę - uśmiechnął się zadziornie.
J- Zobaczymy .... - wróciłam do lekcji, jednak niewiele z niej zrozumiałam bo cała i tak przegadałam z Niallem. Po kilku minutach zadzwonił upragniony dzwonek. Szybko wyszłam z sali, gdy przekroczyłam próg obejrzałam się na chwilę za siebie. Nialla już za mną nie było jego koledzy go porwali. Było mi to trochę na ręke, bo pomimo że niezle się z nim dogadywałam to i tak się krępowałam. Poszłam pod szafki i zobaczyłam tam Susan. Podbiegłam do niej i przytuliłam witając się z nią. Nie było jej na bilogi bo zaspała ... nibyy.
Poszłyśmy pod okno na parapet w miejsce gdzie kręci się najmniej uczniów. Usiadłyśmy a ja zaczełam jej opowiadać co się działo kiedy jej nie było. Ta aż nie mogła uwierzyć.
S- Nie gadaj ! Rozmawiałaś z Niallem Horanem ??!, siedziałaś z nim ? Aa on siedział na moim miejscu !! jejciu ty farciaro !! - zaczeła trajkotać w nalepsze aż nie nadążałam za nią.
W pewnym momencie się uciszyła, usłyszeliśmy śmiechy a następnie zza rogu wyszła grupka chłopaków śmejąc się z czegoś. Wsród nich dostrzegłam Nialla. Kiedy koło nas przechodzili Niall spojrzał na mnie i się uśmiechnął, no jak on to ja również. Susan szturchneła mnie łokciem, na co ja się tylko uśmiechnełam i pchnełam ją. Przerwa się skończyła, poszlyśmy do sali. Teraz mój znienawidzony przedmiot i napewno nie tylko mój .... fizyka. Jszcze lepiej że miałyśmy dzisiaj kartkówke, no ale przecież mam Susan więc może 3 będzie. Nauczyciel zaczoł rodawać karki.Kiedy tylko zobaczyłam treśc zadań przeraziłam się. Niekórych rzeczy nie robiliśmy nawet na lekcj !.
Wziełam długopis. Dyskretnie zajrzałam w kartke Susan. O nie ! Inna grupa ! No to po mnie, siedzący niedaleko mnie chłopak to jakiś niełuk więc nie ma nawet co próbować. Gdyby ten bufon zajał się swoimi sprawami to może Susan by podała odpowiedzi ale on jak na złość chodzil po sali bacznie obserwując. Rozejrzałam się po klasie, wszyscy zachłannie rozwiązywali zadania. Nagle mój wzrok napotkał blondynka. Podobał mi się wyraz twarzy jaki przybrał, próbował coś wymyślić, jednak było widać że nic z tego. Co chwila drapał się ołówkiem po głowie jakby to miała jakoś pomóc. Sama nie wiem czemu uśmiechnęłam się sama do siebie. W pewnej chwili skapnełam sie że facet od fizyki przygląda mi się, spojrzałam na niego a ten się tylko uśmiechnął i poszedł dalej. Prychnęłam tylko na niego, i zwróciłam wzrok na swoją kartkę. Wiedząc że nic nie wymyślę zaczełam robić wyliczanki, w ten sposób rozwiązałam połowę testu, w zadaniach z obliczeniami pisałam porostu jakieś głupoty. Pod koniec lekcji facet zebrał kartki, skończył równo z dzwonkiem. Wszycy szybko wyszli z sali, następna lekcja to religia no to luuz. Przerwą niezbyt się nacieszyłam poniewać ta była wyjątkowo krutka. Zajełyśmy z Susan ostanią ławkę koło okna, zawsze gadalyśmy może dlatego nie mamy prawie wcalce notatek. 5 min po dzwonku i się zaczeło. Pani już musiała uspokajać klasę za nic nie mogła zając się lekcją. Razem z Susan zaczełyśmy gadaćo nowym sklepie z ciuchami który niedawno został otwarty. Nagle na naszą ławkę padła karteczka. Susan ją wzieła po czym dała mnie. Spojrzałam na karteczke na której było napisane: Do Katy.
Otworzyłam ją i uważnie przeczytałam.
Hej jutro organizuje u siebie imprezkę i może byś wpadła ? Jak chcesz to Susan może przyjść razem z tobą, przy okazji poznałybyście resztę chłopaków :P.
Niall xoxo
O matko ! Czy mi się wydaje czy Niall Horan zaprosił mnie właśnie na impreze do siebie ! Do One Direction ! ... szybko pokazał ją Susan gdy ta ją tylko przeczytała uśmiechneła się od ucha do ucha.
S- Chyba wpadłaś mu w oko - powiedziała i poruszyła charakterystycznie brwiami.
J- Tiaa jasne niemożliwe ..... to jak ?
S- Co jak ?? No jasne że idziemy się jeszcze głupio pytasz ! Jejciu możliwe że poznam Harrego ! Szybko odpisuj ! A jutro po lekcjach idziemy do tego nowego sklepu !
J- No ok - wzięłam długopis i poganiana przez przyjaciółke szybko odpisałam.
Hmm no ok przyjdziemy :) Dzięki za zaproszenie.
Katy xoxo
Po kilku minutach kartka dotarła do Nialla, przeczytał ją uśmiechnął się i schował ją do kieszeni.
Reszta lekcji minęła szybko. Kiedy miałyśmy wychodzić podszedł do mnie Niall i dał jakaś karteczkę po czym pożegnał się i odszedł. Otworzyłam ją, w środku był napisany adres i numer telefonu. Uśmiechnęłam się chowając ją do kieszeni. Susan przez całą drogę w autobusie droczyła się ze mną. Kiedy byłyśmy już prawie pod moim domem, Susan się na chwile zatrzymała.
J- Hm o co chodzi ? - zapytałam ?
Czy adres który podał ci Niall do przypadkiem nie ten ? - skazała palcem na dość sporą posiadłość.
Wyjęłam karteczkę, przeczytałam adres po czym spojrzałam na adres domu potem jeszcze raz na karteczkę i domu. Nie mogłam w to uwierzyć ! One Direction mieszkało prawie że naprzeciwko mnie a ja byłam taka głupia że tego nie zauważyłam ?! To trzeba być mną.
Susan odprowadziła mnie pod dom.
S- No nieźle ! Powiedz mi jak mogłaś nie zauważyć że nieopodal ciebie mieszka pięciu przystojniaków ?!
J- Bo ja wiem ? Zawsze ciekawiło mnie kto tu mieszka ale nikogo nie widziałam.
S- Ty to zawsze byłaś karciarą dobra pa do jutra - przytuliła mnie i pocałowała w policzek po czym odeszła. Weszłam do mieszkania, rodziców jeszcze nie było. Rzuciłam torbę w kąt i rozsiadłam się wygodnie na kanapie włączając telewizję. Skacząc po programach natknęłam się na wywiad z One Direction.
- Liam Louis i Zayn są już zajęci Harry po rozstaniu z Taylor nikogo jak na razie nie szuka no a jak z tobą Niall masz kogoś na oku ?
N- Hmm ... tak wpadła mi w oko pewna dziewczyna - momentalnie łzy napłyneły mi do oczu, ale zaraz się ogarnełam przecież nie zabronie mu się zakochać tylko dlatego że taka idiotka jak ja się w nim zakochała.
- To świetnie ! To może opowiesz nam kilka zdań o niej ?
N- Chętnie ! Ona .... ona jest cudowna, nie znamy się za dobrze ale spodobała mi się od razu.
Ma ślicznie niebieskie oczy, kiedy w nie patrze to jakbym .... był w siódmym niebie. I - nie dokończył ponieważ prowadzący mi przerwał.
- A co byś zrobił gdyby się okazało że ona ma chłopaka ? - Niall widocznie posmutniał.
N- Nic ... na pewno bym się nie podał i walczył o nią dalej, jednak jak bym widział że to na nic too .... pewnie cieszyłbym się jej szczęściem i zawsze przy niej pomimo tego był.
- A nie powiedziałeś nam jak się nazywa .... - Niall wziął głęboki oddech i po chwili z jego ust wypadło słowa:
N- K- Katy ..... - wstrzymałam na chwile oddech. Odleciałam, lecz po chwili wróciłam na ziemię. To raczej mało prawdopodobne abym tą Katy była właśnie ja.
- Zapewne wszystkie dziewczyny o tym imieniu teraz skaczą .... No cóż to życzymy ci szczęścia i pozdrawiamy Katy. Noo to teraz Harry jak się czujesz po - nie słuchałam już dalej bo wyłączyłam telewizor, ponieważ zadzwonił domowy telefon. Zwlekłam się z kanapy i poszłam odebrać.
J- Hallo ?
M- Hej skarbie - w słuchawce odezwał się głos mamy - przepraszam ale zostaje dzisiaj na drugą zmiane więc będe pózniej.
J- A tata ?
M- Oj to ci nie powiedziałam ? No tak nie miała kiedy, tata wyjechał wczoraj rano za granicę w sprawe pracy z miesiąc czy dwa napewno go nie będzie. Ale obiecuje ci że postaram się wracać do domu zanim ty przyjdziesz do szkoły.
J- Ehh no dobrze ..... a o której mniej więcej będziesz ?
M- Naprawdę skarbie nie wiem więc nie czekaj na mnie .... przepraszam ale muszę już kończyć.
Papa kocham cię .... - rozłączyła się
J- Ja ciebie też .... - powiedziałam i odłożyłam słuchawkę. Była już godzina 20.34 jutro z samego rano do szkoły a potem jeszcze zakupy na imprezę postanowiłam że pójdę już spać. Poszłam na góre do pokoju wziełam ciepła kąpiel, przebrałam się i weszłam do łóżka. Zanim poszłam spać wpisałam jeszcze numer Nialla do książki telefonicznej. Zastanawiałam się długo czy napisać, może już śpi ? Albo niekoniecznie przecież póżno nie jest, allboo .. oj koniec może jutro - kłóciłam się ze sobą w myślach i po chwili odłożyłam telefon na szafkę nocną, naciągnęłam na siebie kołudrę i zasnęłam.
Poszłyśmy pod okno na parapet w miejsce gdzie kręci się najmniej uczniów. Usiadłyśmy a ja zaczełam jej opowiadać co się działo kiedy jej nie było. Ta aż nie mogła uwierzyć.
S- Nie gadaj ! Rozmawiałaś z Niallem Horanem ??!, siedziałaś z nim ? Aa on siedział na moim miejscu !! jejciu ty farciaro !! - zaczeła trajkotać w nalepsze aż nie nadążałam za nią.
W pewnym momencie się uciszyła, usłyszeliśmy śmiechy a następnie zza rogu wyszła grupka chłopaków śmejąc się z czegoś. Wsród nich dostrzegłam Nialla. Kiedy koło nas przechodzili Niall spojrzał na mnie i się uśmiechnął, no jak on to ja również. Susan szturchneła mnie łokciem, na co ja się tylko uśmiechnełam i pchnełam ją. Przerwa się skończyła, poszlyśmy do sali. Teraz mój znienawidzony przedmiot i napewno nie tylko mój .... fizyka. Jszcze lepiej że miałyśmy dzisiaj kartkówke, no ale przecież mam Susan więc może 3 będzie. Nauczyciel zaczoł rodawać karki.Kiedy tylko zobaczyłam treśc zadań przeraziłam się. Niekórych rzeczy nie robiliśmy nawet na lekcj !.
Wziełam długopis. Dyskretnie zajrzałam w kartke Susan. O nie ! Inna grupa ! No to po mnie, siedzący niedaleko mnie chłopak to jakiś niełuk więc nie ma nawet co próbować. Gdyby ten bufon zajał się swoimi sprawami to może Susan by podała odpowiedzi ale on jak na złość chodzil po sali bacznie obserwując. Rozejrzałam się po klasie, wszyscy zachłannie rozwiązywali zadania. Nagle mój wzrok napotkał blondynka. Podobał mi się wyraz twarzy jaki przybrał, próbował coś wymyślić, jednak było widać że nic z tego. Co chwila drapał się ołówkiem po głowie jakby to miała jakoś pomóc. Sama nie wiem czemu uśmiechnęłam się sama do siebie. W pewnej chwili skapnełam sie że facet od fizyki przygląda mi się, spojrzałam na niego a ten się tylko uśmiechnął i poszedł dalej. Prychnęłam tylko na niego, i zwróciłam wzrok na swoją kartkę. Wiedząc że nic nie wymyślę zaczełam robić wyliczanki, w ten sposób rozwiązałam połowę testu, w zadaniach z obliczeniami pisałam porostu jakieś głupoty. Pod koniec lekcji facet zebrał kartki, skończył równo z dzwonkiem. Wszycy szybko wyszli z sali, następna lekcja to religia no to luuz. Przerwą niezbyt się nacieszyłam poniewać ta była wyjątkowo krutka. Zajełyśmy z Susan ostanią ławkę koło okna, zawsze gadalyśmy może dlatego nie mamy prawie wcalce notatek. 5 min po dzwonku i się zaczeło. Pani już musiała uspokajać klasę za nic nie mogła zając się lekcją. Razem z Susan zaczełyśmy gadaćo nowym sklepie z ciuchami który niedawno został otwarty. Nagle na naszą ławkę padła karteczka. Susan ją wzieła po czym dała mnie. Spojrzałam na karteczke na której było napisane: Do Katy.
Otworzyłam ją i uważnie przeczytałam.
Hej jutro organizuje u siebie imprezkę i może byś wpadła ? Jak chcesz to Susan może przyjść razem z tobą, przy okazji poznałybyście resztę chłopaków :P.
Niall xoxo
O matko ! Czy mi się wydaje czy Niall Horan zaprosił mnie właśnie na impreze do siebie ! Do One Direction ! ... szybko pokazał ją Susan gdy ta ją tylko przeczytała uśmiechneła się od ucha do ucha.
S- Chyba wpadłaś mu w oko - powiedziała i poruszyła charakterystycznie brwiami.
J- Tiaa jasne niemożliwe ..... to jak ?
S- Co jak ?? No jasne że idziemy się jeszcze głupio pytasz ! Jejciu możliwe że poznam Harrego ! Szybko odpisuj ! A jutro po lekcjach idziemy do tego nowego sklepu !
J- No ok - wzięłam długopis i poganiana przez przyjaciółke szybko odpisałam.
Hmm no ok przyjdziemy :) Dzięki za zaproszenie.
Katy xoxo
Po kilku minutach kartka dotarła do Nialla, przeczytał ją uśmiechnął się i schował ją do kieszeni.
Reszta lekcji minęła szybko. Kiedy miałyśmy wychodzić podszedł do mnie Niall i dał jakaś karteczkę po czym pożegnał się i odszedł. Otworzyłam ją, w środku był napisany adres i numer telefonu. Uśmiechnęłam się chowając ją do kieszeni. Susan przez całą drogę w autobusie droczyła się ze mną. Kiedy byłyśmy już prawie pod moim domem, Susan się na chwile zatrzymała.
J- Hm o co chodzi ? - zapytałam ?
Czy adres który podał ci Niall do przypadkiem nie ten ? - skazała palcem na dość sporą posiadłość.
Wyjęłam karteczkę, przeczytałam adres po czym spojrzałam na adres domu potem jeszcze raz na karteczkę i domu. Nie mogłam w to uwierzyć ! One Direction mieszkało prawie że naprzeciwko mnie a ja byłam taka głupia że tego nie zauważyłam ?! To trzeba być mną.
Susan odprowadziła mnie pod dom.
S- No nieźle ! Powiedz mi jak mogłaś nie zauważyć że nieopodal ciebie mieszka pięciu przystojniaków ?!
J- Bo ja wiem ? Zawsze ciekawiło mnie kto tu mieszka ale nikogo nie widziałam.
S- Ty to zawsze byłaś karciarą dobra pa do jutra - przytuliła mnie i pocałowała w policzek po czym odeszła. Weszłam do mieszkania, rodziców jeszcze nie było. Rzuciłam torbę w kąt i rozsiadłam się wygodnie na kanapie włączając telewizję. Skacząc po programach natknęłam się na wywiad z One Direction.
- Liam Louis i Zayn są już zajęci Harry po rozstaniu z Taylor nikogo jak na razie nie szuka no a jak z tobą Niall masz kogoś na oku ?
N- Hmm ... tak wpadła mi w oko pewna dziewczyna - momentalnie łzy napłyneły mi do oczu, ale zaraz się ogarnełam przecież nie zabronie mu się zakochać tylko dlatego że taka idiotka jak ja się w nim zakochała.
- To świetnie ! To może opowiesz nam kilka zdań o niej ?
N- Chętnie ! Ona .... ona jest cudowna, nie znamy się za dobrze ale spodobała mi się od razu.
Ma ślicznie niebieskie oczy, kiedy w nie patrze to jakbym .... był w siódmym niebie. I - nie dokończył ponieważ prowadzący mi przerwał.
- A co byś zrobił gdyby się okazało że ona ma chłopaka ? - Niall widocznie posmutniał.
N- Nic ... na pewno bym się nie podał i walczył o nią dalej, jednak jak bym widział że to na nic too .... pewnie cieszyłbym się jej szczęściem i zawsze przy niej pomimo tego był.
- A nie powiedziałeś nam jak się nazywa .... - Niall wziął głęboki oddech i po chwili z jego ust wypadło słowa:
N- K- Katy ..... - wstrzymałam na chwile oddech. Odleciałam, lecz po chwili wróciłam na ziemię. To raczej mało prawdopodobne abym tą Katy była właśnie ja.
- Zapewne wszystkie dziewczyny o tym imieniu teraz skaczą .... No cóż to życzymy ci szczęścia i pozdrawiamy Katy. Noo to teraz Harry jak się czujesz po - nie słuchałam już dalej bo wyłączyłam telewizor, ponieważ zadzwonił domowy telefon. Zwlekłam się z kanapy i poszłam odebrać.
J- Hallo ?
M- Hej skarbie - w słuchawce odezwał się głos mamy - przepraszam ale zostaje dzisiaj na drugą zmiane więc będe pózniej.
J- A tata ?
M- Oj to ci nie powiedziałam ? No tak nie miała kiedy, tata wyjechał wczoraj rano za granicę w sprawe pracy z miesiąc czy dwa napewno go nie będzie. Ale obiecuje ci że postaram się wracać do domu zanim ty przyjdziesz do szkoły.
J- Ehh no dobrze ..... a o której mniej więcej będziesz ?
M- Naprawdę skarbie nie wiem więc nie czekaj na mnie .... przepraszam ale muszę już kończyć.
Papa kocham cię .... - rozłączyła się
J- Ja ciebie też .... - powiedziałam i odłożyłam słuchawkę. Była już godzina 20.34 jutro z samego rano do szkoły a potem jeszcze zakupy na imprezę postanowiłam że pójdę już spać. Poszłam na góre do pokoju wziełam ciepła kąpiel, przebrałam się i weszłam do łóżka. Zanim poszłam spać wpisałam jeszcze numer Nialla do książki telefonicznej. Zastanawiałam się długo czy napisać, może już śpi ? Albo niekoniecznie przecież póżno nie jest, allboo .. oj koniec może jutro - kłóciłam się ze sobą w myślach i po chwili odłożyłam telefon na szafkę nocną, naciągnęłam na siebie kołudrę i zasnęłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
